Norma ISO 16128 a kosmetyki naturalne

norma ISO 16128

Obecnie nie ma prawnej definicji kosmetyku naturalnego, a na drogeryjnych półkach można odnaleźć szereg etykiet, na których wielkimi napisami promuje się naturalność produktów kosmetycznych. Często bywa, że za naturalność producent uważa 1% składnika pochodzenia naturalnego. Dla przeciętnego konsumenta może być trudne odnaleźć się wśród drogeryjnych szaf, na których widnieje mnóstwo nieznanych mu certyfikatów. Na szczęście już w 2017 roku Międzynarodowa Organizacyjna Standaryzacyjna oddała w nasze ręce normę ISO 16128. Znana jest jako Natural Origin Index. Co oznacza NORMA ISO 16128? O tym dzisiejszy artykuł.

NORMA ISO 16128

Norma ta standaryzuje, czym jest naturalność kosmetyku dla każdego kraju; dzięki niej dowiadujemy się, co skrywa w sobie termin „naturalność” oraz „organiczność”, zaś marki kosmetyczne otrzymały jasne wytyczne, w jaki sposób obliczyć i podać zawartość naturalnych lub organicznych składników.

Norma ta to tak naprawdę dwa dokumenty: ISO16128-1 oraz ISO16128-2.

W dokumencie pierwszym możemy znaleźć informacje dotyczące definicji składników naturalnych i organicznych, zaś w drugim odnajdziemy metodologię obliczania zawartości składników naturalnych i organicznych. Co ważne: sama norma ISO 16128 nie określa, czy kosmetyk jest naturalny, lecz wskazuje, w ilu procentach dany wyrób kosmetyczny składa się ze składników naturalnych bądź organicznych.  Norma ta nie jest także dokumentem prawnym, więc nie reguluje przepisów prawa, a jedynie stanowi niezwykle cenną wskazówkę dla producentów kosmetyków. Jest to również jeden z najbardziej wiarygodnych sposobów na określenie, w jakim stopniu dany wyrób kosmetyczny jest naturalny.

SKŁADNIKI NATURALNE A POCHODZENIA NATURALNEGO

Bardzo ciekawa jest również kwestia klasyfikacji składnika jako naturalnego bądź pochodzenia naturalnego. Dzieje się to za sprawą przetwarzania składników kosmetycznych, a więc to, czy dany składnik będzie naturalny, czy pochodzenia naturalnego zależy również od stopnia jego przetworzenia.

CECHY SKŁADNIKÓW NATURALNYCH –  NORMA ISO 16128

Warto pochylić się nad wyznacznikami substancji naturalnej. Według normy są to wyłącznie składniki uzyskane wyłącznie z roślin, zwierząt, minerałów bądź mikroorganizmów.

Oprócz tego, skąd pochodzą, należy mieć na uwadze sposób ich uzyskania. A możliwości pozyskania substancji naturalnych mamy kilka: procesy fizyczne ( w tym suszenie, destylacje, mielenie), ekstrakcje z użyciem naturalnych rozpuszczalników oraz naturalne fermentacje. Jeśli zaś chodzi o substancje pochodzenia naturalnego, to składniki pozyskane z roślin (grzybów i glonów także), minerałów, mikroorganizmów oraz zwierząt.

CZY CERTYFIKATY WCIĄŻ SĄ POTRZEBNE?

Czytając dokument można zacząć się zastanawiać, czy potrzebne są jeszcze drogie certyfikaty kosmetyczne, takie jak NA TRUE, COSMOBIO…

Odpowiedź jednak brzmi: tak, są wciąż bardzo wartościowe! Norma ISO 16128 dotyczy bowiem wyłącznie składników, informuje, w jaki sposób mogą być pozyskiwane oraz przetwarzane. Brakuje tam wytycznych odnoszących się do procesu wytwarzania kosmetyków, opakowań czy etyki. W certyfikacjach kosmetycznych bardzo często wyróżnia się również składniki, które są zakazane w stosowaniu.

KOSMETYK NATURALNY W 100% – MIT CZY FAKT?

Oczywiście, istnieją produkty kosmetyczne, które mogą zawierać 100% składników naturalnych. Są to jednak wyłącznie hydrolaty, oleje bądź olejki eteryczne czy masła roślinne. W przypadku kremów lub innych kosmetyków, które muszą zawierać w swoich mieszaninach wodę bądź konserwanty, deklaracja 100% składników naturalnych jest mocno podejrzana. A zatem napis informujący, że w produkcie jest ponad 90% składników naturalnych jest już bardzo satysfakcjonujący. Dzięki tej normie możemy świadomie wybrać, jaki procent składników naturalnych nas zadowala, a także możemy uniknąć greenwashingu, czyli nieprawdziwych informacji na temat ekologicznych czy naturalnych składników wyrobu kosmetycznego.